
phm Paweł Mocek - przemyślenia
Dotarły do mnie przemyślenia i odpowiedź na list hm Sławka Augustyniaka jako zaproszenie do dyskusji nad swym "losem " czasem działania w ZHP,swoją drogą.
Na naszej stronie wielu instruktorów już się zaprezentowało,o wielu piszemy My! Warto rozmawiać warto przypominać,warto mieć charakter i swoją osobowość.Poniżej Paweł i jego przemyślenia!

Czasem wystarczy jedno dobre słowo, jedno szczere spojrzenie i świadomość, że obok jest ktoś, kto rozumie bez zbędnych pytań. Braterstwo nie polega na wielkich deklaracjach, lecz na codziennej obecności, lojalności i wsparciu wtedy, gdy najbardziej go potrzeba.
W świecie pełnym pośpiechu warto pamiętać, że prawdziwa siła rodzi się ze wspólnoty także naszej harcerskiej. Z ludzi, którzy potrafią stanąć obok siebie nie tylko w chwilach radości, ale i wtedy, gdy nadchodzi cisza, trud i zwątpienie.
Dobrze mieć kogoś, kogo można nazwać bratem – nie zawsze z krwi, ale z wyboru, serca i wzajemnego szacunku. Braterstwo w harcerstwie to coś więcej niż słowo. To cicha pewność, że obok zawsze stoi ktoś, na kim można polegać – przy ognisku, na szlaku i w codziennym życiu. To pomocna dłoń wyciągnięta bez pytania i wsparcie dane bez oczekiwania na podziękowania.
Uczymy się, że jesteśmy jedną drużyną – niezależnie od miejsca, czasu czy munduru. Braterstwo to wspólne przeżycia, odpowiedzialność za siebie nawzajem i świadomość, że razem można przejść każdą drogę.
Czuwajmy nie tylko na warcie, ale i przy sobie – bo prawdziwy harcerz nigdy nie zostawia brata samego. Dziękuje Wam i Tobie Sławku nie tylko za wejście ale i ,,kąpiel ,,w tej wspaniałej rzece.
phm Paweł Mocek
Ps. Zapraszam chętnych do prezentacji Waszych sylwetek i na nasze spotkania w Karkonoskim Hufcu ZHP wszak "Wszyscy harcerze to jedna rodzina...."

na fotce: pwd Iwina Mocek,hm Pl. Danuta Sitek,phm Paweł Mocek-106.2025 pl.Ratuszowy w Jeleniej Górze