17.02.2026 · autor: Andrzej Gawłowski · odsłony: 333
Dotarły do mnie przemyślenia i odpowiedź na list hm Sławka Augustyniaka jako zaproszenie do dyskusji nad swym "losem " czasem działania w ZHP,swoją drogą.
Na naszej stronie wielu instruktorów już się zaprezentowało,o wielu piszemy My! Warto rozmawiać warto przypominać,warto mieć charakter i swoją osobowość.Poniżej Paweł i jego przemyślenia!
Czasem wystarczy jedno dobre słowo, jedno szczere spojrzenie i świadomość, że obok jest ktoś, kto rozumie bez zbędnych pytań. Braterstwo nie polega na wielkich deklaracjach, lecz na codziennej obecności, lojalności i wsparciu wtedy, gdy najbardziej go potrzeba.
W świecie pełnym pośpiechu warto pamiętać, że prawdziwa siła rodzi się ze wspólnoty także naszej harcerskiej. Z ludzi, którzy potrafią stanąć obok siebie nie tylko w chwilach radości, ale i wtedy, gdy nadchodzi cisza, trud i zwątpienie.
Dobrze mieć kogoś, kogo można nazwać bratem – nie zawsze z krwi, ale z wyboru, serca i wzajemnego szacunku. Braterstwo w harcerstwie to coś więcej niż słowo. To cicha pewność, że obok zawsze stoi ktoś, na kim można polegać – przy ognisku, na szlaku i w codziennym życiu. To pomocna dłoń wyciągnięta bez pytania i wsparcie dane bez oczekiwania na podziękowania.
Uczymy się, że jesteśmy jedną drużyną – niezależnie od miejsca, czasu czy munduru. Braterstwo to wspólne przeżycia, odpowiedzialność za siebie nawzajem i świadomość, że razem można przejść każdą drogę.
Czuwajmy nie tylko na warcie, ale i przy sobie – bo prawdziwy harcerz nigdy nie zostawia brata samego. Dziękuje Wam i Tobie Sławku nie tylko za wejście ale i ,,kąpiel ,,w tej wspaniałej rzece.
phm Paweł Mocek
Ps. Zapraszam chętnych do prezentacji Waszych sylwetek i na nasze spotkania w Karkonoskim Hufcu ZHP wszak "Wszyscy harcerze to jedna rodzina...."
na fotce: pwd Iwina Mocek,hm Pl. Danuta Sitek,phm Paweł Mocek-106.2025 pl.Ratuszowy w Jeleniej Górze
Do naszych zbiorów dotarły kolejne artefakty o dh hm Kazimierzu Truszczyńskim na dobry początek fajna kronika podarowana przez członków drużyny po latach. hm. TRUSZCZYŃSKI KAZIMIERZ (17.02.1932 -1993) W latach 1957-1967 był komendantem Hufc
W odpowiedzi na moje pytanie otrzymałem kilka fotek z życia kręgu Liczyrzepa, Czekam na tekst i będzie komplet,Dziękuję.Materiały trafiły do Komisji historycznej Karkonoskiego Hufca ZHP.
Tak jak obiecałem tak też robię.Poniżej kolejne artefakty rodziny Truszczyńskich.Zbiór zacny.Jak obiecuje córka Teresa to jeszcze nie koniec.W zbiorach moich jest jeszcze wiele tekstów programowych,które zobaczą światło dzienne po odczytani